Zapewne każdy z nas zna ten moment, kiedy trzeba wstać z łóżka po długiej, ciągnącej się aż do godzin wczesnoporannych imprezie. Mówiąc w skrócie – nie jest to chwila zbyt przyjemna.
Krótki i szarpany sen, w połączeniu ze skutkami ubocznymi alkoholu spożywanego przez nas jeszcze kilka godzin wstecz, powoduje, że czujemy się naprawdę fatalnie. Ból i zawroty głowy, mięśnie odmawiające posłuszeństwa, odwodnienie czy bóle brzucha – to tylko, niektóre z objawów towarzyszących nam w poranek następujący po libacji alkoholowej.
Dlaczego jednak mimo wszystko pijemy? Bo lubimy ten stan, chcemy się odprężyć, poczuć się swobodnie i lekko oraz poszaleć. W związku z tym wliczamy w koszta to, że następnego dnia na 99 % będziemy czuć się jak po chorobie, a także że będziemy żałować tego co działo się poprzedniego wieczoru.

Bywa jednak i tak, że pozwalamy sobie na odrobinę (a może trochę więcej) wieczornego szaleństwa, mimo, że (teoretycznie) nie powinniśmy. Pijemy alkohol i bawimy się do nocy, zapominając o tym, że następnego dnia musimy wstać dosyć wcześnie, a także, że warto byłoby być tego poranka trzeźwym. Komu nie zdarzyło się delikatnie zapomnieć choć raz, niech pierwszy rzuci kamieniem. Co jednak gdy wstajemy po imprezie z łóżka i okazuje się, że wczorajszy wieczór skończył się dla nas odrobinę zbyt późno, w związku z czym nadal czujemy, że w naszej krwi wciąż pływają procenty? Co zrobić by możliwie jak najszybciej doprowadzić się do „stanu używalności:, czyli jak wytrzeźwieć w sposób inny, niż powrót do łóżka w celu kontynuowania snu?

Przede wszystkim coś, o czym wiedzą raczej wszyscy fani długich, mocno zakrapianych alkoholem imprez: dużo wody. Woda niesie nam zbawienie; uzupełnia w ekspresowym tempie w naszym organizmie wszystko to, co zostało wypłukane z niego dzień wcześniej za sprawą napojów spirytusowych. Już pierwsze kilka łyków sprawia, że czujemy zdecydowaną różnicę. Oczywiście, nawodnienie organizmy nie sprawia automatycznie, że czujemy się jak nowo narodzeni. Jest jednak kluczowe, w momencie gdy chcemy by nasze ciało zaczęło funkcjonować w miarę normalnie. Wypicie sporej ilości płynu, pobudza do działania także nasze układ moczowy, a częste wizyty w toalecie przyśpieszają usunięcie z naszego organizmu tego, czym się zatruliśmy.

Kolejnym etapem na naszej drodze do odzyskania trzeźwości powinien być konkretny posiłek. Mimo, iż w sytuacji, w której się znajdujemy, zazwyczaj nie mamy ochoty na to by cokolwiek jeść, jednak prawda jest taka, że warto się przymusić i zjeść możliwe jak najwięcej i możliwie z jak największą ilością tłuszczy. Te absorbują działanie alkoholu i są przez nasze organizmy mile widziane zarówno przed piciem (co ma nam pomóc w przyswajaniu alkoholu), jak i po. Nie ma to więc jak pyszny, tłusty rosół z rana po imprezie. Efekt gwarantowany – podobnie jak w przypadku wody.

Odkładając brudny talerz do zlewu (bo o zmywaniu nie ma chyba w tym stanie mowy), czym prędzej powinniśmy udać się do łazienki i wziąć szybki, orzeźwiający prysznic. Naturalnie, nie zawsze mamy taką możliwość, lecz jeśli impreza toczyła się w naszym domu, bądź u kogoś, kto jest dla nas osobą w miarę bliską, która nie będzie robiła z tego powodu żadnych problemów – prysznic jest obowiązkiem. Co prawda nie pomaga on w żaden sposób na pozbycie się procentów z naszej krwi, natomiast działa bardzo orzeźwiająco i pobudza nasz umysł do działania. Pamiętajmy o tym, by użyć możliwie jak najchłodniejszej wody. Nie chodzi tu przecież o uczucie przyjemności, a o odzyskanie wigoru, a zimna woda jest w stanie zdziałać cuda.

Jeżeli po tych trzech etapach nadal nie czujecie się do końca trzeźwi, zawsze możecie spróbować szczęścia z wszelkiego rodzaju specyfikami reklamowanymi jako suplementy diety, mające na celu pomóc nam w walce z kacem. W każdym, niekoniecznie większym sklepie, zazwyczaj przy kasach, mamy do wyboru kilka tego rodzaju produktów. Zazwyczaj są one sprzedawane pod postacią tabletek, lub proszków do rozpuszczenia w wodzie. Tego typu suplementy, zawierają bardzo dużo witaminy C, która teoretycznie ma nam pomóc w odzyskaniu chęci do życia.

Myślę, że wymieniłem powyżej, wszystkie najważniejsze możliwości naszego zachowania, które powinny sprawić, że odzyskamy panowanie nam własnym umysłem i poczujemy się po prostu lepiej. Dużo płynów, dużo tłustego jedzenia, zimny prysznic i ewentualnie suplementacja. Poza tym ważne, by starać się zająć czymś swój umysł. Wtedy też zmuszamy go do wytężonej pracy, co sprawi, że zapomnimy o tym, iż nie czujemy się jeszcze komfortowo.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here